Dyplomy i certyfikaty w salonie kosmetycznym - warto je eksponować czy odstawić do lamusa?

 06 wrzesień 2019 Kinga Młynarska

Spis treści

Wpływ certyfikatów na decyzje klientów

Dyplomy i certyfikaty potwierdzające zdobycie kompetencji możemy zobaczyć w wielu salonach kosmetycznych, a nawet u osób prywatnych wykonujących zabiegi w domu. Czy mają one wpływ na postrzeganie przez klientów jakości usług?

Konsumenci są coraz bardziej świadomi konsekwencji podejmowanych przez siebie wyborów. Wiele klientek korzysta z usług salonów coraz mniej biorąc pod uwagę ceny usług (które bywają bardzo podobne w jednym mieście) na rzecz jakości oferowanego zabiegu, a taką zapewniają również odpowiednie kwalifikacje osób pracujących w salonach.

Pierwsze kroki klienta w gabinecie

Przed wykonaniem pierwszego kroku w salonie, klient musi się do niego zapisać. Już na tym etapie może się zniechęcić lub wręcz przeciwnie, zostać poprowadzony za rękę przez cały proces rezerwacji. Na popularności zyskują aplikacje do wirtualnego zapisywania się na wizytę.

Odsetek salonów, które dają klientowi taką możliwość jest jednak wciąż niewielki, co stwarza możliwość skutecznego stanięcia w szranki z konkurencją. Oprócz tego klienci chcą wiedzieć kto się nimi zajmie, często przechodzą z tymi osobami na „Ty” przy kolejnych wizytach.

Aby jednak wiedzieć komu „oddają się” w ręce, warto w widocznym miejscu w salonie umieścić zdobyte przez zespół dyplomy i kwalifikacje, które zrobią na kliencie dobre wrażenie.

Certyfikaty ze szkoleń - tak czy nie?

W salonie należy eksponować tylko certyfikaty i kursy, dzięki którym pracownicy zdobyli realną wiedzę. Certyfikaty sprzed kilku, kilkunastu lat należy definitywnie schować, gdyż trendy na tyle szybko się zmieniają, że nie stanowią one już tak dużej wartości jak wcześniej.

Wyjątkiem są certyfikaty, dzięki którym uzyskano uprawnienia do zawodu (np. w przypadku kosmetologa 3. letnie studia na wyższej uczelni zakończone uzyskaniem dyplomu). Certyfikaty mogą przekonać klienta, że wykonana usługa będzie warta swojej ceny, bo zostanie wykonana u profesjonalisty, który ciągle udoskonala swoje kwalifikacje.

Zawsze duże wrażenie robią certyfikaty pochodzące od znanych marek i wykonywane pod okiem sławnych nazwisk.

Jak je wyeksponować?

Przede wszystkim należy zadbać o estetykę certyfikatów, aby były czyste, w nasyconych kolorach i oprawione w dyskretną ramkę. Jeśli zamierzamy powiesić na ścianie wyblakły kawałek papieru to zdecydowanie nie jest to dobry pomysł. Odświeżenie certyfikatu/dyplomu można zlecić specjalistom - punktom druku, które odświeżą dokument i wydrukują go na wysokiej jakości papierze.

Schludność zebranych i wyeksponowanych certyfikatów, może świadczyć o wadze i szacunku jakie do nich przykładamy i zasugerować klientowi, że w taki sam dopracowany sposób zostanie obsłużony. Certyfikaty mogą znajdować się zaraz przy wejściu do salonu, w recepcji – wtedy na pewno zwrócą mimowolnie uwagę klienta.

Gdy będzie musiał chwilkę zaczekać na umówioną wizytę „zawiesi oko” na wyeksponowanych materiałach, nabierając większego zaufania już od progu. Dyplomy możemy umieścić także w portfolio dostępnym w albumie na recepcji. Zainteresowany efektami zabiegów klient z pewnością po nie sięgnie, a wtedy nie przeoczy również naszych certyfikatów.

Jakie certyfikaty powinny znaleźć się w salonie kosmetycznym, a jakie w gabinecie medycyny estetycznej?

Aby rozpocząć samodzielne prowadzenie salonu (wykonującego drobne usługi pielęgnacyjno-kosmetyczne) wystarczy już ukończenie kilkudniowego kursu (najczęściej jest to stylizacja paznokci), kursu tematycznego (np. aplikacja rzęs), technikum, szkoły zawodowej lub szkoły policealnej.

Czym innym jest tytuł kosmetologa zdobywany na wyższych uczelniach (potwierdzony uzyskaniem dyplomu w stopniu co najmniej licencjata). Lekarzem medycyny estetycznej może zostać osoba po skończonych studiach medycznych, odbytym stażu i zdaniu egzaminu lekarskiego.

Wszystkimi dyplomami potwierdzającymi ukończenie poszczególnych etapów edukacji należy się chwalić – tym samym zapewnimy klienta, że ma do czynienia z prawdziwymi fachowcami.

Zdobyłaś certyfikat - opowiedz o tym!

Koniecznie umieść informację o nowej certyfikacji we wszystkich kanałach social mediowych. Przypomnisz tym samym stałym klientom, że mają do czynienia z zespołem stale podnoszącym swe kwalifikacje.

W XXI wieku konsument stawia na indywidualizm, nie utożsamia się z jednym miejscem, marką, czym więc go przyciągnąć, aby pozostał na dłużej? Ciekawą historią, anegdotą, z którą skojarzy odwiedzone miejsce i być może opowie o nim innym.

Ludzie uwielbiają słuchać historii z życia wziętych - dzięki zdarzeniu, elementom szkolenia opowiedzianym w ciekawy sposób certyfikat zyska drugie życie. Nawet klient, który podczas 2. godzinnego wykonywania balejażu nie zwrócił na niego w pierwszej chwili uwagi, zrobi to automatycznie, gdy opowiemy mu o nim w ciekawy sposób.

O autorze

Kinga Młynarska

Kinga Magda Młynarska – absolwentka studiów dziennikarskich na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od 2013 roku związana z marketingiem. Swoje doświadczenie zawodowe zdobywała jako Copywriter, następnie Content Creator, finalnie Project Manager. Autorka tekstów z branży beauty, marketingu, finansów, motoryzacji, lifestyle. Pisała dla marek takich jak Polmlek, Vitis Pharm, Garnier, Vichy, Litozin, Citroen, Mazda.